Razem z koleżankami pojechałyśmy do centrum z zamiarem kupna pewnej rzeczy. Niestety nie wiedziałyśmy gdzie jest sklep, więc poprosiłyśmy znajomą, aby nas do niego zaprowadziła. Powiedziała, że jest przy hali. Pojechałyśmy tam i okazało się, że było to zupełnie w inną stronę.
Z powodu tego, że nie mogłyśmy go znaleźć, poszłyśmy na plaże. Potem zadzwoniła do nas Wiktoria i powiedziała, że nam pomoże...Spotkałyśmy się przy galerii, a następnie wybrałyśmy się do celu. Kiedy tam dotarłyśmy sklep był...zamknięty:(
Około godziny 16 wróciłyśmy. Ja poszłam do Natalii, a Karolina do siebie do domu. Zjadłyśmy obiad, odpoczęłyśmy, a około godziny 18 przyjechałyśmy do Kasi, bo dawno się z nią nie widziałyśmy.
I tak siedziałyśmy sobie do 20 przy takiej "studni" rozmawiając:)
Porobiłam parę zdjęć i wstawię tu jedno, ponieważ wyszło najlepiej:
Katana:lumpeks
Spódniczka: H&M cena:?
Na sobie miałam jeszcze musztardowy sweterek z H&M, ale również nie pamiętam ceny:(
I to by było na tyle.
Mam nadzieję, że tak samo miło jak ja spędziliście dzisiejszy dzień:)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz